Obóz letni Gracie Barra Polska - sierpień 2008
Gracie Barra Summer Camp 2008 - To już drugi obóz treningowy GB Polska. w dniach od 26 lipca do 03 sierpnia, zawodnicy Gracie Barra Poland TEAM DRACULINO spotkali się w Starym Kaleńsku. Tygodniowy obóz treningowy, perfekcyjnie przygotowany przez Sławka Szamotę, poprowadził czarny pas BJJ - Sergio "Serginho" Benini. Brazylijczyk jest jednym z instruktorów Akademii Draculino w Belo Horizonte, mistrzem walki otwartą gardą.
Otwarciu obozu towarzyszyło przedstawienie gościa z Brazylii, osób związanych z działalnością GB Polska oraz odczytanie listu od Profesora Draculino:
"Drodzy przyjaciele,
Muszę przyznać że jednym z najważniejszych momentów mojej kariery zawodowej był moment, w którym otrzymałem możliwość współpracy z moimi braćmi z Polski. Oddanie, profesjonalizm, jedność i poziom techniczny Was wszystkich, inspiruje mnie każdego dnia i czyni dumnym z tego partnerstwa. Już dotarliście na szczyt i trudno będzie tę pozycję Wam odebrać. Tak trzymać! Za ten sukces jesteście odpowiedzialni Wy wszyscy, ja tylko dołożyłem do tego rękę. Dziękuję Sławkowi Szamocie, Pawłowi Nowickiemu, Marcinowi Rogowskiemu oraz Pawłowi Jóźwiakowi za ich ciężką pracę. Dziękuję również ich asystentom, którzy w treningi wkładają całe serce.
Jak tylko poukładam swoje sprawy w moim nowym domu w USA, zrobię wszystko żeby Was odwiedzić. Czujcie się również zaproszeni do Texasu, gdzie czekamy na Was z otwartymi ramionami. Zostańcie z Bogiem!
Draculino"
W trakcie trwania obozu odbywały się trzy treningi dziennie. O godzinie: 7.00, 10.00 i 20.00. Ten sprawdzony w zeszłym roku system pozwalał odpocząć między treningami. Zawodnicy mieli do swojej dyspozycji matę :), sprzęt pływający, plażę, ściankę wspinaczkową, boisko siatkarskie i strzelnicę łuczniczą. Poza tym sauna i masaże - wszystko w cenie obozu! Jedzenie jak zwykle rewelacyjne. Bufety uginające się pod ciężarem pysznego jedzenia, dawały odpór nawet największym apetytom. Atrakcją okazał się również taras przy stołówce, który pozwalał na smakowanie specjałów pod gołym niebem. Przy doskonałym zapleczu, pozostawało skupić się na intensywnych treningach.
Przed przyjazdem Sergio do Polski, znaliśmy go jedynie z opowiadań i internetu. Jego pobyt pozwolił odkryć wiele nieścisłości związanych z jego osobą. O kilku z nich napiszemy w wywiadzie z nim. W tym momencie warto powiedzieć, że jego nazwisko to "Benini" a nie "Benine". Dziadkowie Serginho pochodzą z Włoch, stąd taka właśnie pisownia. Sam Serginho powiedział, że nikt nie przywiązuje do tego wagi i bardzo rzadko jego nazwisko zapisywanie jest poprawnie.
Serginio potwierdził swoją osobą, że Draculino skupia wokół siebie ludzi niezwykłych. Skromny, otwarty, niezwykle pomocny i zawsze uśmiechnięty. Z podziwem patrzyliśmy na jego styl walki i z przyjemnością spędzaliśmy z nim czas poza treningami. Na każdym kroku tłumaczył, że o swojej wizycie w Polsce dowiedział się na 3 tygodnie przed obozem. To był jego pierwszy lot do Europy i jednocześnie pierwszy tak długi staż dla obcokrajowców. Mimo obaw Serginho, obóz trzeba ocenić 10 na 10! Dał sobie radę z naszym usposobieniem, pytaniami i wątpliwościami, przekazując porcję technik i taktyki na kolejne miesiące treningów.
Pierwszym ważnym wydażeniem obozu, poza samym jego otwarciem, była promocja Leonida Gatovskyiego. Leonid już w zeszłym roku trenował z nami podczas obozu, pokazując wysoki poziom wyszkolenia i niezwykłą waleczność. Niestety, żadna z wizyt Brazylijczyków w Polsce nie pozwoliła na wcześniejszą jego promocję. Leonid za zgodą Profesora Draculino, otrzymał z rąk Serginho brązowy pas! Z takim właśnie stopniem rozpocznie formalną działalność Gracie Barra Russia Team Draculino w Moskwie. Michail, kolega i współzałożyciel klubu LION otrzymał pas niebieski.
Serginho prowadził codziennie dwa treningi w kimonach i jeden trening submission. Każdy, bez względu na upodobania i styl walki, mógł znaleźć na nich coś dla siebie. Bezcenna była również możliwość wymiany doświadczeń i sparingi z zawodnikami wszystkich klubów GB Polska. Fair play, dobra atmosfera i wspólne plany startów na nadchodzący rok treningowy - wszystko w jednym tygodniu pełnym fantastycznych treningów.
Dla wielu osób, punktem kulminacyjnym obozu był dzień promocji na stopnie bjj. Zgodnie z decyzją Draculino, nie nadawano stopni wyższych niż belki na niebieskich pasach. Wcześniejsza promocja Leonida była jedynym wyjątkiem. Dokładną listę osób promowanych zamieścimy na stronie głównej, po uzupełnieniu list. Serdeczne gratulacje dla wszystkich, których starania zostały dostrzeżone i nagrodzone.
Promocję na niebieski pas otrzymał również Ernest, instruktor kolejnego klubu Teamu Draculino. Klub rozpocznie od września działalność w Bielsku Białej. O Erneście i jego klubie napiszemy również na stronie głównej, gdyż jest to informacja, o której nawet nie wypada pisać w kilku tylko słowach.
Szczególne słowa uznania kierujemy do dziewczyn, których aż pięć wzięło udział w obozie. Gratulujemy zaciętości, siły woli i poziomu technicznego, który wielokrotnie zaskakiwał udowadniając, że bjj to sport także dla kobiet.
Treningi stanowiły okazję do wymiany sportowych doświadczeń. Pozostały czas, choć nie było go wiele, to wakacje. Większość z nas przeznaczyła na obóz znaczną cześć urlopów, co obrazuje fanatyczną miłość do jiu jitsu. Gracie Barra Polska Team Draculino to nie tylko najlepszy team bjj w Polsce w roku 2007, to przede wszystkim grupa dobrych znajomych. Od początku naszego istnienia, wszystkie nasze działania opierają się wyłącznie o koleżeńskie zaufanie i szacunek do wspólnej pracy. Obóz to nagroda za wysiłki calego roku i okazja do wspólnej zabawy.
Nocne opowieści, śmiechy i kolejne porcje frytek domawiane w obozowej kantynie nie są może standardowymi elementami treningu bjj, ale na 100% pomagają odczuć jedność niezbędną do budowania zgranego teamu. Miło było zobaczyć znowu kolegów i przekonać się, że z dnia na dzień poziom w GB Polska cały czas się podnosi.
Tydzień intensywnych treningów to sporo. Tym bardziej zasługuje na uwagę pomysł grupki szaleńców (foto powyżej), którzy jeszcze w dniu wyjazdu, po oficjalnym zakończeniu obozu, bladym świtem, zdecydowali się na ostatni trening :) Oby ich zapał przyniósł wymarzone wyniki. Pozdrawiam i dziękuje w imieniu GB Polska za fantastyczną atmosferę! Jestem pewien, że do obecności na kolejnym obozie nie trzeba będzie nikogo przekonywać. Do zobaczenia za rok!
Podziękowania dla wszystkich, za wszystko ;)


